Jestem
zodiakalnym Wodnikiem. W kręgu moich zainteresowań jest astrologia, której
poświęciłam 20 lat swojego życia badając i analizując swój kosmogram (mapa
nieba z dnia narodzin) szukając potwierdzenia wpływów energetycznych w
rzeczywistości. To niewiarygodne, ale potwierdziłam swoje wcześniejsze
przypuszczenia odnośnie tej najstarszej wiedzy jaką jest właśnie astrologia.
To nie jest
czas i miejsce na analizę i dokładną wykładnię mojej osobowości, ale zdradzę
jedynie, że moja wodnikowatość jest bardzo podkreślona w mojej naturze i może z
tego powodu pojmuję tendencje, które są zapowiedzią nowych czasów.
Zmiany
towarzyszą ludzkości od jej zarania.
Skończyła
się właśnie era Ryb, era ślepej wiary i ofiary, przed nią była era Barana, era
wiecznych wojen. Dziś jesteśmy świadkami kolejnej ewolucji czasowej i
wkroczyliśmy do ery Wodnika, ery wolności, równości i braterstwa. Astrologicznie
Baran należy do żywiołu ognistego, który charakteryzuje się żywiołowością,
ruchliwością, szybkim sposobem działania, entuzjazmem oraz przywództwem. Władcą
znaku Barana jest planeta Mars – bóg wojny. Ryby z kolei należą do żywiołu
wodnego, którego cechą charakterystyczną są emocje, wrażliwość, intuicja oraz
wpływy otoczenia i skrytość (zawoalowana prawda) jak również poświęcenie.
Obecnym władcą znaku Ryb jest Neptun związany z podświadomością, mistycyzmem
oraz iluzją. Wodnik natomiast to przedstawiciel żywiołu powietrznego charakteryzującego
się intelektualizmem, zdolnością abstrakcyjnego myślenia, logicznością,
obiektywnością, idealizmem ale i niezależnością, a jego władcą jest Uran –
planeta rewolucji.
W minionej
erze Ryb dominował system hierarchii pionowej, czyli na czele ludu stoi przywódca,
autorytet co przyczyniło się do posłuszeństwa, podporządkowania i podległości
stojącym wyżej w hierarchii. Stąd władza królewska, polityczna, duchowa czy
ideologiczna. Odebrano przeciętnemu człowiekowi niezależność ustalając prawa i
normy. Wszelkie odchylenia od ustalonego porządku skazywały jednostkę na
banicję i wykluczenie, a w niektórych przypadkach na zupełne zniewolenie.
Człowiek może decydować sam o sobie, ale w określonym przez prawa i normy
zakresie. Wolność w pełnym znaczeniu tego słowa została okrojona z
niezależności przez jednostki autorytarne, rządzące czy ideologiczne.
Postęp
cywilizacyjny przyczynił się do pogłębiania różnic między ludźmi oraz
zawoalowanego niewolnictwa pod płaszczykiem norm.
To
wszystko było fundamentem ludzkiej świadomości przez ostatnie 2000 lat.
Wszystko czego nauczyliśmy się od rodziców, a oni od swoich rodziców, sięga
2000 lat wstecz i zostało zabarwione wartościami ery Ryb.
Wraz z
Wodnikiem nadchodzi oświecenie i poszerzenie świadomości, bowiem Wodnik ze
swojej natury związany jest z poziomem mentalnym.
Kluczem
do astrologicznego znaku Wodnika jest „wiem”. Jest to bowiem wiek informacji.
Nic teraz nie jest i nie może być już więcej tajemnicą. Wszystkie informacje
dostępne są na wyciągnięcie ręki, wystarczy kliknąć „enter”.
Cyfryzacja
i globalizacja zapoczątkowały nadchodzące wartości, które w obecnej erze
Wodnika będą się rozwijały, a wyzwolenie, altruizm, nieprzeciętność,
oryginalność, nowoczesność oraz przełamywanie tabu i konwenansów będą cechami
dominującymi. Prawda będzie stanowiła fundament nowych zwyczajów i rozwoju
ludzkiego.
Trudne
czasy dla tych, którzy utożsamiają się z iluzją, władzą i mocą rządzącą. Dziś
odpowiedzialność za siebie samego, swoje czyny, myśli oraz słowa zaczyna mieć
permanentne znaczenie. W erze równości nie ma podporządkowania, wszyscy są
równi i dlatego też każdy odpowiada sam za siebie, a otwarty umysł i czyste
serce będą wyznacznikiem nowego etapu w rozwoju ludzkości do osiągnięcia
nirwany. Chcąc zasłużyć sobie na raj obiecany jednostka ma do odbycia szereg
wcieleń, w których przerabia lekcje karmiczne. Boski pierwiastek w każdym z
nas, jako że stworzeni jesteśmy na podobieństwo Boga, uaktywnia się wraz z
rozwojem duszy.
Koniec ery
fałszu, kłamstwa, iluzji oraz obietnic bez pokrycia. Jesteśmy w okresie, jak to
sobie ładnie nazywam, sądu ostatecznego. Przejawia się to w różnoraki sposób.
Przeszłe
czasy rozwinęły w ludziach cechy, które obecnie stawiane będą pod osąd
ogólnoludzki. Te tendencje już ujawniają media i ogólnie dostępna informacja,
dlatego też odpowiedzialność stanowi w owych czasach permanentne znaczenie.
Wielu, którzy chcieli piastować wysokie stanowiska, np. polityczne przedkładają
swoje programy, by uzyskać poparcie społeczne. Kiedy już osiągną swój cel ich
obietnice programowe przechodzą w niepamięć, ponieważ wdrażanie tych ideologii
napotyka opór ze strony innych przedstawicieli ruchu rządzącego. Brakuje im
siły i argumentów do przeforsowania rewolucyjnych programów, dzięki którym
uzyskali poparcie zwolenników owych obietnic. Uzyskawszy stanowisko i autorytet
osiągają immunitet oraz satysfakcjonujące wynagrodzenie natomiast obietnice
programowe ulegają dezaktualizacji. W całym okresie kadencji przedstawiciele tego
ruchu „zamydlają” oczy opinii publicznej kolejnymi, ładnie ubranymi w słowa
obietnicami. Po skończonej kadencji ustępują ze swoich stanowisk na rzecz
kolejnego ruchu politycznego. I tak błędne koło iluzji i obietnic bez pokrycia
wpędzane jest w ruch po raz kolejny. Nie znam przypadku kiedy rządząca partia polityczna
byłaby społecznie rozliczana ze swoich obietnic. Programy polityczne
realizowane są w niewielkim procencie, a reszta ulega jakoby zapomnieniu. A
gdzie tu odpowiedzialność?
Jeśli
obiecujesz, dotrzymaj słowa, jeśli rzucasz słowa na wiatr powinieneś wziąć odpowiedzialność
za niedotrzymanie złożonej obietnicy. Uczono mnie: ty mi nie mów, ty mi pokaż.
Mówić każdy potrafi, ale zrobić to o czym mówią już niewielu umie, tłumacząc
się różnego rodzaju przeciwnościami. Życie nie jest bajką, nikt nie obiecywał, że
będzie lekko, łatwo i przyjemnie.
W minionej
erze swoje „pięć minut” mieli tzw. iluzjoniści, teraz nadchodzi czas
rozliczenia z obietnic, bowiem nie można lekceważyć głosu większości, którą
stanowią obywatele, bo to oni płacą za cudze obietnice. Jakże to zmyślnie
zostało zorganizowane, a ty „szaraczku” jakżeś głupi, to twój problem.
Wolność,
równość i braterstwo, to wartości, których nie będzie lekceważyć nowa era, ale
pociągać wielu do wzięcia odpowiedzialności za myśli, słowa i czyny. Nie
dotyczy ona tylko tych „wielkich”, ale wszystkich, każdego z osobna.
Przygotujmy się więc na globalną rewolucję, która rozliczać będzie wielu
sprytnych i lekceważących, wykorzystujących naiwność tych maluczkich i słabszych. Tylko ludzie o otwartych
umysłach i czystych sercach będą mogli spać spokojnie. Zgodnie ze starym powiedzeniem
„prawda jak oliwa zawsze na wierzch wypływa”.
Wreszcie udzielając odpowiedzi na tytułowe zagadnienia:
Kiedy - W nie odległej przyszłości;
Jak - Niekonwencjonalnie;
Co - Zmiany głównie na poziomie duchowym.
Wreszcie udzielając odpowiedzi na tytułowe zagadnienia:
Kiedy - W nie odległej przyszłości;
Jak - Niekonwencjonalnie;
Co - Zmiany głównie na poziomie duchowym.
___________________________________________________________
Źródła, inspiracje:



A kiedy wreszcie ten koniec swiata,mam wrazenie ze sad ostateczny juz powinnien nastapic
OdpowiedzUsuńWszechświat jest energią... w dodatku darmową i nieskończoną :) Nie mieszkamy na Ziemi, tylko wewnątrz Ziemi - na jej wewnętrznej powierzchni. Nie ma grawitacji, jest siła odśrodkowa (od samego Źródła). Święta Trójca to Syriusz, Słońce i Księżyc. "Gdybyś tylko znał doniosłość liczb 3,6,9 miałbyś klucz do wszechświata" Nikola Tesla. Wszystkiego dobrego.
OdpowiedzUsuńNo przydałby się ten koniec świata, bo to co się dzieje na ziemi to brak słów...
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez administratora bloga.
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez administratora bloga.
OdpowiedzUsuń